PIT-11 – do kiedy i kto składa druk?

Co roku na przełomie stycznia i lutego w działach kadr powtarza się ta sama scena: ktoś pyta, czy PIT-11 idzie do urzędu przed pracownikiem czy odwrotnie, a ktoś inny upiera się, że pracownik zwolniony w marcu powinien dostać swój druk od razu po odejściu. Obie wątpliwości biorą się z tego samego źródła, czyli z pomylenia dwóch różnych obowiązków i dwóch różnych terminów. PIT-11 nie jest deklaracją podatkową, tylko informacją, i to rozróżnienie decyduje o wszystkim: kto ma obowiązek, w jakim terminie, w jakiej formie i co się dzieje, gdy termin zostanie przekroczony. Do tego dochodzi zmiana, która ma wejść w życie od 2027 roku i wywrócić dotychczasową praktykę wysyłkową.

Czym jest PIT-11 i dlaczego to nie jest deklaracja?

PIT-11 to informacja o przychodach z innych źródeł oraz o dochodach i pobranych zaliczkach na podatek dochodowy. Nazwa jest długa, ale precyzyjna, bo opisuje dokładnie funkcję tego druku: ma poinformować, ile ktoś zarobił, ile mu potrącono i na jakiej podstawie.

Rozróżnienie między deklaracją a informacją nie jest akademickie. Deklarację składa się we własnej sprawie i wynika z niej zobowiązanie podatkowe. Informacja dotyczy cudzej sytuacji podatkowej i sama w sobie niczego nie ustala. Z PIT-11 nie wynika żaden podatek do zapłaty ani żaden zwrot. To surowiec, z którego dopiero powstaje zeznanie roczne, najczęściej PIT-37 albo PIT-36.

Ta różnica ma bardzo konkretne konsekwencje praktyczne, o których jeszcze będzie mowa przy karach. Przepisy karne skarbowe traktują niezłożenie deklaracji i niezłożenie informacji podatkowej jako odrębne czyny, z odrębnymi sankcjami.

Druk trafia zawsze do dwóch adresatów: do urzędu skarbowego i do samego podatnika. Egzemplarze są identyczne, ale terminy przekazania różne, i to właśnie tam rodzi się większość nieporozumień.

Obecnie obowiązuje PIT-11 w wersji 29. Numer wersji znajduje się w prawym dolnym rogu formularza i ma znaczenie, bo systemy e-Deklaracje odrzucają dokumenty na nieaktualnych wzorach. Płatnik korzystający z programu kadrowo-płacowego zwykle nie musi o tym myśleć, ale przy wysyłce ręcznej w e-Urzędzie Skarbowym warto zerknąć.

Jedna istotna uwaga o zakresie. Jeden płatnik wystawia jednemu podatnikowi jeden PIT-11 obejmujący całość wypłat, nawet jeśli w ciągu roku łączyły ich różne umowy. Umowa o pracę zakończona w maju i zlecenie od września u tego samego pracodawcy trafiają na wspólny druk. Nie ma potrzeby dzielenia ich na osobne formularze.

Kto ma obowiązek złożyć PIT-11?

Obowiązek spoczywa na płatniku, czyli podmiocie, który w ciągu roku wypłacał świadczenia i pobierał od nich zaliczki na podatek. Sam podatnik, czyli pracownik czy zleceniobiorca, nigdy nie składa PIT-11. Osoba, która otrzymuje ten druk, jest jego odbiorcą, nie autorem.

Krąg płatników jest szerszy, niż sugeruje potoczne skojarzenie z pracodawcą. PIT-11 wystawia zakład pracy zatrudniający na etat, zleceniodawca, zamawiający dzieło, spółdzielnia wypłacająca świadczenia, uczelnia wypłacająca stypendium, organ zatrudnienia, a także podmiot wypłacający przychody z praw autorskich czy z działalności wykonywanej osobiście. Do grona zobowiązanych należą też podmioty niebędące płatnikami w ścisłym sensie: rolnicy, osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, osoby prawne i ich jednostki organizacyjne oraz jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej.

I tu pojawia się przypadek, który regularnie zaskakuje obie strony transakcji. Gdy umowa o dzieło zostaje zawarta pomiędzy osobami fizycznymi nieprowadzącymi działalności gospodarczej, na zamawiającym nie ciążą obowiązki płatnika. Osoba prywatna zawierająca zlecenie poza działalnością gospodarczą zasadniczo nie pobiera zaliczki na PIT i nie wystawia informacji PIT-11, a podatek rozlicza sam zleceniobiorca w zeznaniu rocznym, najczęściej na podstawie umowy, rachunku i potwierdzeń przelewów. Przychód kwalifikuje się wtedy zwykle jako pochodzący z innych źródeł.

Konsekwencja bywa bolesna dla wykonawcy. Ktoś naprawia sąsiadowi dach za 6 tysięcy złotych na umowę o dzieło, czeka do lutego na PIT-11, nie doczekuje się, i uznaje, że skoro dokumentu nie ma, to nie ma też co rozliczać. Tymczasem obowiązek wykazania tego przychodu w zeznaniu istnieje niezależnie od tego, czy ktokolwiek wystawił jakikolwiek druk.

Warto też odnotować, kogo zmiany deregulacyjne z pewnością nie obejmą. Organy rentowe nadal będą sporządzać i przekazywać formularze PIT-40A oraz PIT-11A, więc emeryci i renciści pobierający świadczenia z ZUS lub KRUS otrzymają te dokumenty automatycznie, bez konieczności składania wniosku.

Do kiedy trzeba złożyć PIT-11 w 2026 i 2027 roku?

Terminy są dwa i biegną osobno. Zgodnie z art. 42g ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych informacje PIT-11 i PIT-8C składa się urzędowi skarbowemu do końca stycznia, a podatnikowi do końca lutego.

Reguła przesunięcia terminu działa tu tak jak wszędzie w prawie podatkowym: jeśli ostatni dzień wypada w sobotę lub w dzień ustawowo wolny, termin przechodzi na najbliższy dzień roboczy. W 2026 roku 31 stycznia i 28 lutego wypadły w soboty, więc termin dla urzędu przesunął się na 2 lutego 2026 r., a dla podatnika na 2 marca 2026 r. Za rok podatkowy 2026 terminy wrócą do standardowego układu, czyli koniec stycznia i koniec lutego 2027 roku.

Sposób przekazania różni się w zależności od adresata i to jest podział bezwzględny. Do urzędu skarbowego PIT-11 idzie wyłącznie za pomocą środków komunikacji elektronicznej, co wynika z art. 45ba ustawy o PIT. Papierowy druk wysłany do urzędu nie zostanie przyjęty. Podatnikowi natomiast można przekazać dokument w dowolnej formie: papierowo, mailem, przez portal pracowniczy. Kluczowa jest data, nie nośnik.

Osobno działa reguła określająca, co w ogóle trafia na dany PIT-11. O obowiązku wykazania przychodu w informacji za dany rok decyduje data wypłaty wynagrodzenia, a nie okres, za który jest ono należne. Pensja za grudzień 2025 wypłacona w styczniu 2026 trafi dopiero do PIT-11 składanego w 2027 roku. To jedna z częstszych przyczyn rozbieżności między tym, co pracownik pamięta ze swoich pasków, a tym, co widzi na druku.

Sytuacja Termin dla urzędu skarbowego Termin dla podatnika
Standardowy PIT-11 za 2025 r. 2 lutego 2026 r. (przesunięcie z soboty) 2 marca 2026 r. (przesunięcie z soboty)
Standardowy PIT-11 za 2026 r. 31 stycznia 2027 r. 28 lutego 2027 r.
Wniosek byłego pracownika w trakcie roku 14 dni od złożenia wniosku 14 dni od złożenia wniosku
Zaprzestanie działalności przed upływem terminu Do dnia zaprzestania działalności Do dnia zaprzestania działalności
Forma przekazania Wyłącznie elektronicznie Dowolna: papier, e-mail, portal

Czy zwolniony pracownik dostaje PIT-11 od razu?

Nie, i to jest chyba najczęstsze nieporozumienie w całym temacie. Rozwiązanie umowy w marcu, czerwcu czy październiku samo w sobie nie rodzi żadnego dodatkowego obowiązku po stronie pracodawcy. Były pracownik dostanie swój PIT-11 w tym samym terminie co wszyscy pozostali, czyli do końca lutego następnego roku.

Ustawa przewiduje jednak furtkę, z której mało kto korzysta, bo mało kto o niej wie. Zgodnie z art. 39 ust. 2 ustawy o PIT, jeżeli obowiązek poboru zaliczek ustał w ciągu roku, płatnicy na pisemny wniosek podatnika w terminie 14 dni od dnia złożenia tego wniosku są obowiązani sporządzić i przekazać PIT-11 podatnikowi oraz urzędowi skarbowemu.

Dwie rzeczy w tym przepisie warto podkreślić, bo obie potrafią zaskoczyć. Po pierwsze, wniosek musi być pisemny; ustne pytanie w kadrach nie uruchamia czternastodniowego terminu. Po drugie, termin liczy się od daty wpływu wniosku, nie od daty zwolnienia. Pracownik zwolniony w maju, który złoży wniosek we wrześniu, dostanie dokument do końca września, a nie wcześniej.

Kiedy taki wniosek ma sens? Głównie wtedy, gdy ktoś wyjeżdża za granicę na dłużej, gdy potrzebuje udokumentowanego zestawienia dochodów do banku albo do sprawy sądowej, albo gdy obawia się, że pracodawca do lutego przestanie istnieć. Dla przeciętnego pracownika przechodzącego do nowej firmy to zbędny ruch, bo dokument i tak przyjdzie w terminie.

Osobna reguła dotyczy likwidacji. W razie zaprzestania przez płatnika prowadzenia działalności przed upływem terminu na złożenie informacji, druki składa się nie później niż w dniu zaprzestania prowadzenia działalności, co wynika z art. 42 ust. 3 ustawy o PIT. Firma zamykana w listopadzie musi więc wystawić PIT-11 przed zamknięciem, nie czekając na luty przyszłego roku.

Co grozi za spóźnienie i dlaczego kwoty tak się różnią?

Sankcje za nieterminowy PIT-11 opisuje się w publikacjach bardzo rozbieżnie, od kilkuset złotych do kwot siedmiocyfrowych, i ta rozbieżność ma źródło w konstrukcji przepisów, a nie w czyjejś pomyłce.

Podstawą jest art. 80 Kodeksu karnego skarbowego, zgodnie z którym kto będąc obowiązanym do sporządzenia i przekazania organowi podatkowemu informacji podatkowej, nie czyni tego w terminie, podlega karze grzywny do 180 stawek dziennych. Cała trudność tkwi w tym, że stawka dzienna nie jest kwotą stałą.

Stawka dzienna nie może być niższa od jednej trzydziestej części minimalnego wynagrodzenia ani przekraczać jej czterystukrotności. Przy minimalnym wynagrodzeniu obowiązującym od 1 stycznia 2026 r. w wysokości 4806 zł najniższa stawka dzienna wynosi około 160 zł, a najwyższa około 64 tysiące złotych. Mnożąc to przez maksymalne 180 stawek, otrzymuje się rozpiętość od około 1600 zł do kwot liczonych w milionach. Stąd sprzeczne liczby krążące po sieci: jedni podają dolny kraniec widełek, inni górny, a rzeczywistość praktyczna leży blisko dolnego.

W praktyce sprawy o spóźniony PIT-11 kończą się mandatem karnym skarbowym w kwocie rzędu kilkuset złotych, o ile w ogóle dochodzi do postępowania. Sąd wymierza karę w górnych rejestrach tylko przy działaniu umyślnym i na dużą skalę.

Jest też mechanizm, który pozwala uniknąć kary całkowicie. W sytuacji, gdy PIT-11 nie został przekazany do urzędu skarbowego w wyznaczonym terminie, należy tego dokonać niezwłocznie, a do deklaracji dołączyć czynny żal. Warunek jest jeden i twardy: czynny żal działa tylko wtedy, gdy organ nie wykrył jeszcze uchybienia samodzielnie. Kto czeka na wezwanie z urzędu, traci tę możliwość.

Co zrobić z błędnym PIT-11 i kto go poprawia?

Podatnik nie może skorygować PIT-11, bo nie jest jego autorem. Może natomiast zgłosić błąd płatnikowi i to płatnik składa informację korygującą, do urzędu i do podatnika.

Korekta nie zmienia zakresu odpowiedzialności. Nawet po jej otrzymaniu to na podatniku składającym zeznanie ciąży odpowiedzialność za wykazanie podatku w prawidłowej wysokości oraz za jego zapłatę. To zdanie warto przeczytać dwa razy, bo obala rozpowszechnione przekonanie, że błąd pracodawcy jest tarczą chroniącą pracownika przed konsekwencjami.

Wniosek praktyczny jest taki: jeśli zauważysz rozbieżność, nie czekaj na korektę do 30 kwietnia. Złóż zeznanie roczne na podstawie prawidłowych danych, nawet jeśli korekta PIT-11 jeszcze nie dotarła. Urząd porówna twoje zeznanie ze skorygowanym drukiem, a nie z tym pierwotnym.

Nie każda nieścisłość wymaga jednak korekty i tu praktyka bywa zaskakująca. Organy podatkowe stoją na stanowisku, że PIT-11 ma odzwierciedlać stan faktyczny, czyli powinna się tam znaleźć kwota kosztów faktycznie brana pod uwagę przy wyliczaniu zaliczki, nawet jeśli była błędna. Na podatniku składającym zeznanie roczne ciąży obowiązek wykazania pracowniczych kosztów uzyskania przychodów w kwotach ustalonych w przepisach. Innymi słowy: druk pokazuje, co się wydarzyło, a zeznanie pokazuje, co powinno wynikać z przepisów. To dwie różne rzeczy i nie zawsze muszą być identyczne.

Podobnie PIT-11 nie podlega korekcie w sytuacji, gdy w roku podatkowym pobrano błędną kwotę składek. Podatnik odlicza wtedy kwotę faktycznie pobraną, ewentualnie wyjaśniając z płatnikiem różnicę między kwotą pobraną a należną. Nie wymaga korekty również nieaktualny adres, jeśli pracownik nie zgłosił zmiany, bo w zeznaniu i tak wskazuje się adres na dzień 31 grudnia.

Zupełnie inaczej wygląda sprawa błędnego identyfikatora podatkowego. Nieprawidłowy PESEL lub NIP jest błędem krytycznym, bo uniemożliwia przypisanie dokumentu do właściwej osoby w systemie. Nieprawidłowy numer PESEL albo NIP utrudni, a często wręcz uniemożliwi podatnikowi rozliczenie się w usłudze Twój e-PIT. Tu korekta jest konieczna i pilna.

Korektę informacji i deklaracji podatkowych można składać do momentu przedawnienia, które następuje po pięciu latach licząc od końca roku, w którym składana jest deklaracja.

Rodzaj nieprawidłowości Czy płatnik koryguje PIT-11? Co robi podatnik w zeznaniu
Błędny PESEL lub NIP Tak, niezwłocznie Czeka na korektę, bez niej rozliczenie w Twój e-PIT może być niemożliwe
Zaniżona lub zawyżona kwota przychodu Tak Wykazuje kwotę faktyczną, nie czekając na korektę
Zawyżone lub zaniżone koszty pracownicze Nie, druk pokazuje stan faktyczny Wpisuje koszty w wysokości wynikającej z przepisów
Błędna kwota pobranych składek Nie Odlicza kwotę faktycznie pobraną, różnicę wyjaśnia z płatnikiem
Nieaktualny adres zamieszkania Nie, jeśli pracownik nie zgłosił zmiany Podaje adres aktualny na 31 grudnia roku podatkowego

Case study: dwaj zleceniobiorcy i ta sama nieodebrana koperta

Marek i Tomasz pracowali w 2024 roku dla tej samej agencji marketingowej na umowach zlecenia. Obaj zarobili po około 40 tysięcy złotych, obaj zmienili adres w połowie roku, obaj zapomnieli o tym poinformować zleceniodawcę. W lutym 2025 roku agencja wysłała PIT-11 pocztą na adresy z akt. Obie koperty wróciły jako nieodebrane.

Marek zorientował się w marcu, że dokumentu nie ma. Zadzwonił do agencji, poprosił mailem o przesłanie skanu, dostał go w ciągu dwóch dni i rozliczył PIT-37 w kwietniu. Sprawa zajęła mu w sumie kwadrans.

Tomasz uznał, że skoro nic nie dostał, to widocznie nie musi się rozliczać, i o sprawie zapomniał. W październiku 2025 roku przyszło wezwanie z urzędu skarbowego. Agencja wysłała bowiem swój egzemplarz elektronicznie do urzędu w terminie i system natychmiast wykrył, że podatnik z tym PESEL-em ma wykazany przychód, ale nie złożył zeznania.

Dalszy ciąg był przewidywalny. Tomasz musiał złożyć zaległy PIT-37 wraz z czynnym żalem, dopłacić podatek wynikający z rozliczenia oraz odsetki za zwłokę naliczone od 1 maja 2025 roku. Odsetki wyniosły niecałe 200 złotych, więc szkoda finansowa była umiarkowana, ale postępowanie wyjaśniające ciągnęło się do stycznia 2026 roku i wymagało dwóch wizyt w urzędzie.

Najciekawszy w tej historii jest szczegół, którego obaj nie brali pod uwagę. Nawet gdyby agencja w ogóle nie wystawiła PIT-11, obowiązek rozliczenia się i tak by istniał. Mimo że płatnik nie dochował ustawowego terminu na przygotowanie deklaracji PIT-11, na podatniku spoczywa obowiązek przesłania zeznania podatkowego we właściwym terminie. W takiej sytuacji przychody odtwarza się z tego, co się ma pod ręką: umów, rachunków, wyciągów bankowych.

Wniosek dla każdego, kto w danym roku pracował gdziekolwiek: brak PIT-11 nigdy nie jest powodem, żeby nie składać zeznania. Jest co najwyżej powodem, żeby zadzwonić do byłego pracodawcy albo zalogować się do Twój e-PIT i sprawdzić, co system już wie.

Co zmieni się od 2027 roku?

Tu trzeba mówić ostrożnie, bo mowa o projekcie, nie o obowiązującym prawie, a różnica jest zasadnicza dla każdego, kto planuje procesy kadrowe.

W wykazie prac legislacyjnych rządu pojawił się projekt oznaczony jako UDER105, zakładający zniesienie obowiązku przekazywania z mocy prawa imiennych informacji PIT-11, PIT-8C, IFT-1R i IFT-2R wszystkim podatnikom. W zamian wprowadzone ma zostać uprawnienie podatnika do uzyskania tych informacji na wniosek złożony płatnikowi, przy czym wniosku nie trzeba będzie uzasadniać. Zgodnie z oceną skutków regulacji wniosek dotyczący PIT-11, PIT-R i PIT-8C ma mieć charakter stały, czyli obowiązywać do odwołania, natomiast dla formularzy IFT jednorazowy.

Obowiązek wysyłki do urzędu skarbowego pozostaje bez zmian. Znika wyłącznie automatyczne doręczanie druku każdemu zatrudnionemu.

Nowe przepisy miały być procedowane w pierwszym półroczu 2026 roku, tak by zaczęły obowiązywać od 1 stycznia 2027 i objęły przychody osiągane w 2026 roku. 4 maja 2026 r. Minister Finansów i Gospodarki przedstawił projekt do konsultacji publicznych. Na lipiec 2026 roku projekt nie został jeszcze uchwalony przez Sejm, a w czerwcu 2026 r. pojawiła się interpelacja poselska kwestionująca zasadność zmian, na którą Ministerstwo Finansów odpowiadało publicznie. Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów wskazano na trzeci kwartał 2026 roku.

Uzasadnieniem zmiany jest rozwój usługi Twój e-PIT, w której dane z PIT-11 i tak są widoczne po zalogowaniu. Argument jest sensowny, ale ma słabe punkty i uczciwie je nazwać. Osoby bez profilu zaufanego, bez bankowości elektronicznej i bez smartfona stracą dokument, który dotąd przychodził same z siebie. Automatyczna akceptacja rozliczenia w Twój e-PIT bywa też pułapką dla tych, którzy przy ręcznym wypełnianiu deklaracji przypominali sobie o ulgach albo o przekazaniu 1,5 procent podatku.

Dla działów kadr zmiana oznacza mniej pracy w lutym, ale przy jednym warunku. Trzeba przygotować procedurę przyjmowania i obsługi wniosków, bo część pracowników z pewnością z niej skorzysta, a czternastodniowe terminy nie znikną.

Podsumowanie

Cały temat da się sprowadzić do jednego zdania: PIT-11 składa płatnik, w dwóch terminach, dwóm różnym adresatom, a odpowiedzialność za prawidłowe rozliczenie i tak spoczywa na podatniku.

Płatnik pilnuje końca stycznia dla urzędu i końca lutego dla zatrudnionego, pamiętając o przesunięciu terminów wypadających w weekend i o tym, że do urzędu idzie wyłącznie forma elektroniczna. Podatnik pilnuje, żeby zebrać wszystkie druki od wszystkich płatników i porównać je z własnymi paskami, zanim wyśle zeznanie. Rozbieżność zgłasza płatnikowi, ale rozlicza się według stanu faktycznego, nie czekając na korektę.

Osoby zatrudnione u kilku podmiotów, zmieniające pracę w trakcie roku albo pracujące na umowach cywilnoprawnych z osobami prywatnymi mają najwięcej powodów do ostrożności, bo to właśnie w tych układach najłatwiej o brakujący dokument albo o przychód, którego nikt nie zgłosi. Jeśli zbliża się przełom 2026 i 2027 roku, warto śledzić losy projektu deregulacyjnego, bo praktyka wysyłkowa może się zmienić z roku na rok. Ten tekst opisuje ogólne zasady i nie zastępuje porady doradcy podatkowego w indywidualnej sprawie. Stan prawny na lipiec 2026 roku.

Najczęściej zadawane pytania

Poniżej krótkie odpowiedzi na pytania pojawiające się przy tym dokumencie najczęściej. Dotyczą sytuacji szczegółowych, wykraczających poza podstawowy schemat terminów i obowiązków.

Czy PIT-11 pokazuje, ile dostanę zwrotu podatku?

Nie. PIT-11 zawiera przychody, koszty, pobrane zaliczki i składki, ale nie wylicza ani podatku należnego, ani kwoty zwrotu. Zwrot lub dopłata powstaje dopiero po wypełnieniu zeznania rocznego, gdzie uwzględnia się kwotę wolną, ulgi i ewentualne rozliczenie wspólne z małżonkiem.

Co zrobić, gdy dostałem PIT-11 od pracodawcy, który już nie istnieje?

Rozlicz się normalnie na podstawie posiadanego druku. Jeżeli dokumentu nie ma, a firma została zlikwidowana, odtwórz przychody z umów, rachunków i wyciągów bankowych, a sprawę zgłoś do urzędu skarbowego. Sprawdź też Twój e-PIT, bo egzemplarz przesłany przez płatnika do urzędu mógł tam trafić przed likwidacją.

Czy trzeba składać PIT-11 dla pracownika korzystającego z ulgi dla młodych?

Tak. Płatnik wystawia PIT-11 również wtedy, gdy całość przychodu była zwolniona z podatku dla osoby przed ukończeniem 26 lat. Przychody objęte zwolnieniem wykazuje się w wyodrębnionych pozycjach formularza, a na jednym druku można łączyć przychody zwolnione i opodatkowane.

Czy PIT-11 wystawia się cudzoziemcowi pracującemu w Polsce?

Tak, jeżeli cudzoziemiec ma w Polsce miejsce zamieszkania dla celów podatkowych i podlega nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu. Dokument trafia wtedy do urzędu skarbowego właściwego dla nierezydentów lub według miejsca zamieszkania podatnika. Dla nierezydentów opodatkowanych ryczałtowo właściwe są natomiast formularze IFT-1 i IFT-1R.

Ile PIT-11 może wystawić jeden pracodawca w ciągu roku?

Zasadniczo jeden, obejmujący wszystkie wypłaty. Kolejne druki powstają wyjątkowo, na przykład gdy były pracownik złoży wniosek o wcześniejsze wydanie informacji. W takim przypadku każdy kolejny formularz oznacza się rosnącym numerem w odpowiednim polu, a przy korekcie zachowuje się numer dokumentu korygowanego.

Czy trzeba przechowywać PIT-11 po rozliczeniu?

Tak, przez okres przedawnienia zobowiązania podatkowego, czyli co do zasady pięć lat licząc od końca roku, w którym upłynął termin płatności podatku. Druk przydaje się także poza podatkami, na przykład przy ubieganiu się o kredyt lub przy ustalaniu kapitału początkowego w ZUS.

Co zrobić, gdy pracodawca odmawia wystawienia PIT-11?

Złóż pisemny wniosek z potwierdzeniem doręczenia, a przy dalszej odmowie zawiadom urząd skarbowy właściwy dla płatnika, bo niezłożenie informacji podatkowej jest czynem zabronionym. Niezależnie od tego rozlicz się w terminie na podstawie własnych dokumentów, ponieważ brak druku nie zawiesza obowiązku złożenia zeznania.